Karl Popper: społeczeństwo otwarte i jego wrogowie
27 sierpnia 1991 roku wybitny filozof i socjolog Karl Popper
napisał przedmowę do swojego wielkiego dzieła „Społeczeństwo
otwarte i jego wrogowie”. Przedmowa ta była skierowana
specjalnie do polskiego czytelnika. Popper przypomniał w niej, że
ów książka ma już ponad 50 lat. Dlaczego zdecydowano się na
ponowne wydrukowanie tego dzieła? Co Karl Popper przekazał w nim
całemu światu? Jakie słowa skierował specjalnie do Polaków?
Dzieło wydrukowano ponownie ponieważ okazało się, że każda wizja zawarta w tej książce okazała się po latach prawdziwa. Popper w połowie XX wieku przewidział upadek marksistowskich tyranów, a także doskonale opisał największe zagrożenie dla ludzkości XXI wieku jakim miała być „tyrania większości”. Jego analizy na przyszłość, które wynikają z dokładnego przeanalizowania całej filozofii, dały ludzkości gotowy przepis na szczęśliwe społeczeństwo. Społeczeństwo samorządne. Bo Popper wyszedł z założenia, że to właśnie „samo-rządność”, oparta o solidne podstawy prawne, daje najlepsze rezultaty. Nie bez powodu Karl Popper jest dziś często atakowany. Swoimi wolnościowymi ideami podpadł bowiem nie tylko marksistom ale także współczesnym demokratom-tyranom. Warto zacytować w tym miejscu najważniejszy fragment owej przedmowy:
[...]Pisząc tę książkę chciałem osiągnąć dwa cele: po pierwsze, pragnąłem wykazać, że przepowiednia Marksa jest niepoprawna, a po drugie, chciałem przedstawić odmienną i bardziej atrakcyjną alternatywę dla społeczeństwa przyszłości.
Nazwałem ją społeczeństwem otwartym.
Termin ten wprowadziłem jako synonim dla niezbyt szczęśliwej nazwy „demokracja”. Nazwa ta jest w tym sensie chybiona, że należałoby ją tłumaczyć jako „rządy ludu”. Ale Ateńczycy, którzy tę nazwę wprowadzili, mieli na myśli coś innego: przez demokrację rozumieli takie państwo, w którym ludzie NIE są rządzeni w despotyczny sposób. Jest to idea, która inspirowała wszystkie późniejsze demokracje. Jest to idea niezwykle ważna, albowiem jest ideą wolności politycznej. Pod rządami despotycznymi bowiem, które uciskają swoich obywateli, jesteśmy zastraszeni, i nie mamy prawa do odpowiedzialności za nasze własne czyny. To oznacza, że jesteśmy obdarci z naszego człowieczeństwa. Częścią naszego człowieczeństwa jest bowiem moralna odpowiedzialność.
Wolność polityczna – nie tyrania, dyktatura ani despotyczna władza – jest społecznym warunkiem życia ludzi moralnie odpowiedzialnych.
Demokracja taka musi być i zawsze była. „Rządy ludu” mogą okazać się tyranią większości, a jako tyrania wcale nie byłyby lepsze od każdej innej tyranii. Zasada, że większość wybiera, jest tylko środkiem do określonego celu politycznego. Celem politycznym demokracji jest wolność i rządy prawa – czyli rządy sprawiedliwości sięgającej możliwie najdalej bez ograniczenia wolności.
Wielcy myśliciele przeszłości, którym zawdzięczamy te idee, bronili wolności, ponieważ mieli świadomość tej prawdy: Ja sam mogę rządzić! Naszym ideałem nie jest więc ani rząd większości, ani „absolutna wolność”, lecz samo-rząd. Prawo natomiast wkraczać musi tam, gdzie samo-rząd nie został osiągnięty, lub gdy nie zapanował.
Jak uczył nas Kant, życie w społeczeństwie nie może być absolutnie wolne: wolność osoby musi być ograniczona tak, aby nie wchodzić w konflikt z wolnością innych. („Wolność ruchu twojej pięści jest ograniczona miejscem, w którym znajduje się nos twojego sąsiada.”) Gdy tej zasady nie przestrzegamy, prawo, wsparte siłą państwa, jest obowiązane wkroczyć.
Taka jest pokrótce idea wolnego i otwartego społeczeństwa.
Karl R. Popper, 27 sierpnia 1991*
*) Karl R. Popper, Społeczeństwo otwarte i jego wrogowie, PWN, Warszawa 1993.
**) Oryginalny tytuł: The Open Society and Its Enemies.
Dzieło wydrukowano ponownie ponieważ okazało się, że każda wizja zawarta w tej książce okazała się po latach prawdziwa. Popper w połowie XX wieku przewidział upadek marksistowskich tyranów, a także doskonale opisał największe zagrożenie dla ludzkości XXI wieku jakim miała być „tyrania większości”. Jego analizy na przyszłość, które wynikają z dokładnego przeanalizowania całej filozofii, dały ludzkości gotowy przepis na szczęśliwe społeczeństwo. Społeczeństwo samorządne. Bo Popper wyszedł z założenia, że to właśnie „samo-rządność”, oparta o solidne podstawy prawne, daje najlepsze rezultaty. Nie bez powodu Karl Popper jest dziś często atakowany. Swoimi wolnościowymi ideami podpadł bowiem nie tylko marksistom ale także współczesnym demokratom-tyranom. Warto zacytować w tym miejscu najważniejszy fragment owej przedmowy:
[...]Pisząc tę książkę chciałem osiągnąć dwa cele: po pierwsze, pragnąłem wykazać, że przepowiednia Marksa jest niepoprawna, a po drugie, chciałem przedstawić odmienną i bardziej atrakcyjną alternatywę dla społeczeństwa przyszłości.
Nazwałem ją społeczeństwem otwartym.
Termin ten wprowadziłem jako synonim dla niezbyt szczęśliwej nazwy „demokracja”. Nazwa ta jest w tym sensie chybiona, że należałoby ją tłumaczyć jako „rządy ludu”. Ale Ateńczycy, którzy tę nazwę wprowadzili, mieli na myśli coś innego: przez demokrację rozumieli takie państwo, w którym ludzie NIE są rządzeni w despotyczny sposób. Jest to idea, która inspirowała wszystkie późniejsze demokracje. Jest to idea niezwykle ważna, albowiem jest ideą wolności politycznej. Pod rządami despotycznymi bowiem, które uciskają swoich obywateli, jesteśmy zastraszeni, i nie mamy prawa do odpowiedzialności za nasze własne czyny. To oznacza, że jesteśmy obdarci z naszego człowieczeństwa. Częścią naszego człowieczeństwa jest bowiem moralna odpowiedzialność.
Wolność polityczna – nie tyrania, dyktatura ani despotyczna władza – jest społecznym warunkiem życia ludzi moralnie odpowiedzialnych.
Demokracja taka musi być i zawsze była. „Rządy ludu” mogą okazać się tyranią większości, a jako tyrania wcale nie byłyby lepsze od każdej innej tyranii. Zasada, że większość wybiera, jest tylko środkiem do określonego celu politycznego. Celem politycznym demokracji jest wolność i rządy prawa – czyli rządy sprawiedliwości sięgającej możliwie najdalej bez ograniczenia wolności.
Wielcy myśliciele przeszłości, którym zawdzięczamy te idee, bronili wolności, ponieważ mieli świadomość tej prawdy: Ja sam mogę rządzić! Naszym ideałem nie jest więc ani rząd większości, ani „absolutna wolność”, lecz samo-rząd. Prawo natomiast wkraczać musi tam, gdzie samo-rząd nie został osiągnięty, lub gdy nie zapanował.
Jak uczył nas Kant, życie w społeczeństwie nie może być absolutnie wolne: wolność osoby musi być ograniczona tak, aby nie wchodzić w konflikt z wolnością innych. („Wolność ruchu twojej pięści jest ograniczona miejscem, w którym znajduje się nos twojego sąsiada.”) Gdy tej zasady nie przestrzegamy, prawo, wsparte siłą państwa, jest obowiązane wkroczyć.
Taka jest pokrótce idea wolnego i otwartego społeczeństwa.
Karl R. Popper, 27 sierpnia 1991*
Karl Popper
doskonale wiedział o czym pisze. Społeczeństwami zajmował się
przez całe swoje życie. Nawet w czasach, gdy był nauczycielem
fizyki w szkole średniej, ciągle zajmował się filozofią i
socjologią. Tak jak w połowie XX wieku słusznie przewidywał
upadek idei marksistowskich w starciu z fundamentalną logiką i
pragnieniami ludzi, tak i na początku lat 90. zauważył jak dużym
niebezpieczeństwem dla otwartego społeczeństwa jest demokratyczna
tyrania większości. Przed tą tyranią większości,
czyli rządami ludu, który wybrał dla siebie tyrana
jako reprezentanta Popper w swojej przedmowie dla Polaków wyraźnie
przestrzegał.
Dlatego Popper
proponuje aby porzucić demokrację (rządy ludu) na rzecz
samorządności opartej o jasne i znane wszystkim przepisy prawne.
Kolejnym filarem otwartego społeczeństwa, obok samorządności i
klarownego prawa ma być wolność. Wolność, oczywiście, ma
mieć swoje granice aby nie stać się przypadkiem anarchią. Dlatego
Popper proponuje aby otwarte społeczeństwo wprowadziło ramy
prawne, które zapobiegną anarchii („Wolność ruchu twojej
pięści jest ograniczona miejscem, w którym znajduje się nos
twojego sąsiada.”).
Tak sformułowane
prawo, proste i zrozumiałe nawet dla tych, którzy stoją o wiele
niżej pod względem możliwości intelektualnych*** zaprowadzi
ład i porządek. Oczywiście pod warunkiem, że będzie
przestrzegane i szanowane także przez elity samo-rządzące.
Ciekawe są te
spostrzeżenia Karla Poppera zwłaszcza dziś, tu i teraz, w Polsce.
Popper, który w 1991 roku kierował je do Polaków nie miał
pojęcia, że już za kilkanaście lat problem tyranii
większości, braku samorządności, centralizacji władzy, kultu
jednostki, braku szacunku do prawa, naginaniu go, tworzenia całej
masy zbędnego prawa, które zaczyna żyć własnym życiem,
staną się problemami, które właśnie w Polsce doprowadzą do
narodzin największych wrogów otwartego społeczeństwa.
*) Karl R. Popper, Społeczeństwo otwarte i jego wrogowie, PWN, Warszawa 1993.
**) Oryginalny tytuł: The Open Society and Its Enemies.
***)
Edmund Burke.
a bez metafor?
OdpowiedzUsuń