Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2020

Sytuacja wywiadowcza w Gruzji po 2008

Z wojskowego punktu widzenia wojna w Gruzji z 2008 roku pomiędzy Rosją a gospodarzem – Gruzją – była mało istotna. Rosjanie zablokowali Gruzińskie porty, od północnego-zachodu przypuścili szturm zajmując Abchazję (było to stosunkowo proste, bo tamtejsza ludność nie była wrogo nastawiona do Rosji), następnie 58. armia rosyjska uderzyła na Osetię Południową. Z politycznego punktu widzenia „akcja” była jeszcze mniej istotna. Nie dość, że w początkowej fazie Rosjanie popełnili kilka błędów to jeszcze nikt poważny nie uznał samozwańczych republik, które „powstały” w wyniku rosyjskiej interwencji. Mało tego – zachód oskarżył Rosję o ingerowanie w wewnętrzne sprawy niezależnego państwa i rozbiór tego suwerennego kraju. Jedyny plus Rosjanie osiągnęli w „instalowaniu” funkcjonariuszy operacyjnych, których jedynym zadaniem jest prowadzenie wywiadu w Gruzji. Przygotowanie do wojny Mniej więcej 15 lipca 2008 roku Gruzja rozpoczęła manewry wojskowe pod kryptonimem „Partnerstwo dla ...

Ciemne wieki nauki - heglizm

Hegel nigdy nie był, nie jest i nie będzie filozofem. To co Hegel napisał, to co mówił - to jeden wielki bełkot, którego nie powinno się wpajać studentom, uczniom czy nawet nauczycielom na podyplomówkach. Hegel miał dość dziwny sposób zdobywania wiedzy. Zdobywał ów wiedzę za pomocą, jak to określał, mistycznych liczb. Sam nie potrafił określić co dokładnie przez to rozumie. Nie wyjaśnił tego także swoim studentom, którym wmawiał te bzdury. Za pomocą tych liczb udało mu się między innymi: potwierdzić prawo Keplera (wcześniej już potwierdzone przez fizyków), wydedukować dokładne położenie planet (z tym, że było to już odkryte), jego zdaniem Newtonowskie teorie inercji i grawitacji przeczą sobie. Tyle tylko, że metoda, za pomocą której to wszystko udowadniał faktycznie nigdy nie istniała. Celem tych udowodnień było zwrócenie na siebie uwagi władz i zrobienie z siebie naukowego autorytetu ówczesnych Niemiec. Na początku nikt tych bredni nie brał na poważnie. Największy ówc...