Dziwny przypadek ludowej partii
Jest taka partia, która w wyborach do samorządu zgarnęła 23% głosów. I choć nigdy wcześniej takiego poparcia ów polityczno-etatystyczny twór nie miał, ani w extit-poll, ani w sondażach przedwyborczych, to sukces ten przyjęto w Polsce bez większego zdziwienia. Oczywiście drobne protesty były, ktoś chciał okupywać siedzibę PKW, ktoś inny mówił, że to statystycznie niemożliwe, ale ostatecznie przyjęto ten szwindel. Szwindel – bo co do tego, że doszło do rzeczy nadzwyczajnej w wyborach chyba nawet członkowie tej partii zdają się wiedzieć. Na samym wstępie warto odnotować, że PSL – bo o tej partii mowa – jest ewenementem na skalę światową. Nigdy i nigdzie nie słyszałem o tym aby jakakolwiek organizacja czy partia polityczna wygrała wybory mając 23% głosów, choć exit-poll dawał jej maksymalnie 17%. Owszem – są znane przypadki partii albo polityków, którzy wygrywali wybory, choć sondaże im nie sprzyjały. Ale czym innym jest sondaż, a czym innym exit-poll. Nawet Jelcyn wygrywając w Ro...